ORZEŁ Bieździedza - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 578, wczoraj: 528
ogółem: 2 382 166

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Logowanie

Aktualności

Pierwsza wygrana ORŁA!

  • autor: Tomasz Osika, 2017-09-01 20:16

ORZEŁ Bieździedza - LKS Czeluśnica 2:0
1:0 Dziak 58
2:0 Rachowicz 74

W 36. minucie Tomasz Augustyn nie wykorzystał rzutu karnego (Roland Kmiecik obronił).

ORZEŁ: Kmiecik - Kaleta, Czerkowicz, Bronowicz, Karol Wilisowski - Rachowicz (82, Caputa), Osika, Ł.Czajka (61, S.Sikora), Dziak (86, Włodarczyk) - Kulig (90+3, Sienicki) - Stasiak (79, Fara).

Sędziował: Piotr Frankowicz.

W meczu V kolejki krośnieńskiej A klasy seniorów ORZEŁ Bieździedza pokonał na własnym stadionie LKS Czeluśnica 2:0. Można powiedzieć z ulgą "w końcu". Nasza drużyna dopięła swego i zgarnęła pierwszy komplet oczek w tym sezonie, na który musieliśmy czekać aż pięć kolejek, a który "wisiał w powietrzu" od co najmniej dwóch. Mogłoby się wydawać, że nasza drużyna wyciągnęła wnioski z poprzednich sobót, poprawiła wszelkie błędy taktyczne, wyeliminowała występujące mankamenty i wygrała w efektownym stylu swoje spotkanie, jednak trzeba przyznać, że w to piątkowe popołudnie szczęście ubrało barwy ORŁA, gdyż w grze wciąż było widać trochę niefrasobliwości i niecelnych podań. Pocieszający jest fakt iż przyjezdni również mogli się "pochwalić" takimi atrybutami, a samo spotkanie sprawiało wrażenie sennego. Początek meczu to długie rozgrywanie piłki przez drużynę gości, jak zaczęli spotkanie, tak już piłki oddać nie chcieli rozgrywając ją między sobą w linii obrony. Nasi zawodnicy również nie kwapili się do wysokiego pressingu, czekając na ruch ze strony podopiecznych Piotra Cienka. Po odbiorze piłki sytuacja wyglądała wprost bliźniaczo. O ile optyczną przewagę posiadali przyjezdni, tak pierwszą dogodną sytuację stworzyła sobie nasza drużyna, szybko wznowiony aut z wysokości pola karnego gości, kombinacyjne zagranie Huberta Dziaka z Marcinem Kaletą, po którym ten drugi znalazł się oko w oko z golkiperem Czeluśnicy, ale jego potężny strzał z ostrego kąta wylądował minimalnie obok słupka, na bocznej siatce. Był to zdecydowanie sygnał dla rywali, którzy jakby się pobudzili i zaczęli śmielej przesuwać w stronę naszej bramki, nie przyniosło to jednak żadnej klarownej sytuacji. W zamian ORZEŁ drugi raz zagroził rywalom za sprawą Daniela Kuliga, który podjął próbę niekonwencjonalnego strzału lewą nogą z okolic 30 metra, kiedy wydawało się, że futbolówka ściągnie z bramki gości przysłowiową "pajęczynę", ta postanowiła pozostawić spotkanie w bezbramkowym stanie i wylądowała na poprzeczce. Pięć minut później mecz na dobre ożywił Tomek Osika, który dopuścił się fatalnej straty przy wyprowadzaniu piłki, po której zawodnicy Czeluśnicy wyszli z kontrą 3 na 3, będący w pościgu Karol Wilisowski dopuścił się przewinienia na wbiegającym na wolne pole Konradzie Maczudze i arbiter bez zawahania wskazał na 11 metr od bramki. Bohaterem naszej drużyny stał się Roland Kmiecik, który wyczuł, pozostawiający wiele do życzenia, strzał Tomasza Augustyna. Przyjezdni jakby podirytowani tą sytuacją ruszyli do wysokiego pressingu lecz wynik spotkania, do gwizdka kończącego pierwszą połowę, nie zmienił się, pomimo znacznie podwyższonego tempa. Początek drugiej odsłony wyglądał nieco podobnie, jak ten pierwszej, ale do 58 minuty żadna z drużyn nie wypracowała sobie sytuacji, którą można było zamienić na gola, wtem Dawid Rachowicz posłał perfekcyjne dośrodkowanie wprost na głowę Huberta Dziaka, a ten ze spokojem zmieścił piłkę przy słupku. Czeluśnica nie mając nic do stracenia ruszyła do ataku, często zostawiając zaledwie jednego bądź dwóch zawodników z tyłu, nieodpowiedzialność ta znalazła przełożenie na przebieg spotkania w 74 minucie, kiedy to został dla nich podyktowany rzut wolny przy linii bocznej na wysokości 20 metra, drużyna przyjezdnych postanowiła wejść na ten stały fragment gry niemalże wszystkimi dysponowanymi zawodnikami w pole karne zostawiając ostatniego stopera na przedpolu ORŁA, wrzutka była daleka od ideału i nasi obrońcy bez problemu ją przecięli. Pech chciał iż futbolówka spadła wprost pod nogi zawodnika czekającego przed polem karnym, mimo naszych obaw, on jednak postanowił urozmaicić rozgrywkę i kuriozalnie kiksując pozostawił swojego kolegę z bramki samego na trójkę naszych zawodników. Napędzający akcję Albert Stasiak będąc tuż przed golkiperem, zagrał prostopadłą piłkę do Dawida Rachowicza, a ten ze stoickim spokojem wykończył akcję. Do końca meczu wynik się nie zmienił, a mądra gra defensywna ORŁA nie pozwoliła gościom zagrozić bramce Rolanda. Swoje mecze rozgrywały dzisiaj drużyny młodzieżowe, juniorzy starsi ulegli drużynie Liwocza Brzysk 5:0, a juniorzy młodsi podzielili się punktami remisując 1:1.

Wyniki wraz ze strzelcami pojawią się po weekendzie w rozwinięciu relacji.

 

...


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [106]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

Nafta ChorkówkaORZEŁ Bieździedza
Nafta Chorkówka   ORZEŁ Bieździedza
2017-09-24, 11:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Wyniki

Ostatnia kolejka 8
Sobniów Jasło Orzeł Lubla
LKS Czeluśnica 0:6 Zamczysko Odrzykoń
Nafta Chorkówka ORZEŁ Bieździedza
LKS Moderówka Orzeł Faliszówka
Standart Święcany Zorza Łęki Dukielskie
Huragan Zarzecze Tempo Nienaszów
Zamczysko Mrukowa 4:1 Iwełka Iwla

Sponsorzy

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

Najnowsza galeria

ORZEŁ Bieździedza - Przełęcz Dukla
Ładowanie...