ORZEŁ Bieździedza - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 232, wczoraj: 498
ogółem: 2 485 176

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Logowanie

Aktualności

Kończymy sezon.

  • autor: _redaktor_, 2018-06-20 04:49

W sobotę, 23 czerwca seniorzy naszego zespołu rozegrają ostatni mecz rundy wiosennej:
ORZEŁ Bieździedza – Zorza Łęki Dukielskie godz. 17:00

Ani się nie obejrzeliśmy, a ku końcowi dobiegają, a właściwie już dobiegły końca rozgrywki sezonu 2017/2018. Ten okres był bardzo dziwny i choć udało wywalczyć się utrzymanie to pozostał spory niedosyt. Na podsumowania i szersze analizy przyjdzie jeszcze czas, ale jak słusznie zauważył Roland Kmiecik „wszystkim potrzeba odpoczynku i psychicznego ochłonięcia”. Po serii czterech wygranych z rzędu ORZEŁ stracił punkty w Nienaszowie, ale na tle mistrza A klasy zaprezentował się nieźle i potrafił postraszyć ekipę, która w cuglach rozjechała resztę stawki. To po raz kolejny pokazuje jaki potencjał drzemie w naszych zawodnikach, którzy w sobotnie popołudnie zmierzą się na stadionie w Bieździadce z Zorzą Łęki Dukielskie. Jakoś tak się stało, że ten rywal jest nam doskonale znany, bo rozegrane zimą dwa mecze kontrolne w pełni zobrazowały jego styl, dały światło na mocne i słabe punkty, a także pozwoliły poprawić błędy.Wówczas podopieczni Sławomira Sienickiego przekonali się ile znaczy w środku pola obecność takiego gracza jak Łukasz Śliwiński. Grający trener gości rządził i dzielił, potrafił jednym podaniem otworzyć drogę do bramki swoim graczom, a i niejednokrotnie oddać celną próbę. Doświadczenie grającego niegdyś w Karpatach Krosno czy Przełęczy Dukla popularnego „Śliwy” widoczne było aż nadto, z czego garściami czerpali Gracjan Poręba, Kacper Lichtarski czy Dariusz Dziadosz, którzy swoją szybkością i sprytem potrafią naprawdę wiele zwojować. I to właśnie na nich trzeba zwrócić szczególną uwagę, bo strzelanie bramek nie jest im obce, co udowodnił ten ostatni w starciu z Iwełką Iwla, kiedy to czterokrotnie wpisał się na listę strzelców. Ofensywa to z pewnością silna broń naszego najbliższego rywala, ale o wiele gorzej idzie mu w obronie, o czym świadczy 49 straconych goli w przeciągu całego sezonu. Do tego dobrze wykonywane stałe fragmenty gry i energiczni zawodnicy mogą przysporzyć kłopotów defensorom ORŁA. Zorza zajmuje 8. miejsce w tabeli z dorobkiem czterdziestu punktów, na co złożyło się 12 zwycięstw, 4 remisy, przy 9 porażkach. Jej wielkim atutem są spotkania na własnym boisku, ale na wyjazdach też nie spisuje się jakoś tragicznie, bo o ile czternaście przywiezionych oczek nie jest jakimś oszałamiającym osiągnięciem to też nie powód do zapadnięcia się pod ziemię. Ot, typowa drużyna środka tabeli z szansami na punkty w starciu z każdym rywalem. Co po stronie naszej drużyny? Głębokie odetchnięcie z ulgą, że udało się wywalczyć utrzymanie w A klasie, co wcale nie było zadaniem z pozoru łatwym. O wszystkich niepowodzeniach, nerwowym patrzeniu w układ tabeli zapominamy i patrzymy w przyszłość, bo na tą chwilę mecz z Zorzą Łęki Dukielskie będzie sprawdzianem i walką o zachowanie 10. miejsca na koniec sezonu. Liczymy na taką postawę ORŁA, do jakiej przyzwyczaił nas w ostatnim miesiącu i zdobycie kompletu punktów, by udanie pożegnać sezon. Po końcowym gwizdku odbędzie się zakończenie, na które zapraszamy wszystkich zawodników oraz działaczy, którzy czynnie brali udział w życiu Klubu.


Tempo potwierdziło dominację.

  • autor: _redaktor_, 2018-06-17 18:42

Tempo Nienaszów - ORZEŁ Bieździedza 2:1
1:0 W.Kiełtyka 23                     1:1 Rachowicz 28
2:1 K.Kiełtyka 66-wolny

Tempo: Jurczyk - K.Kisielewicz (80, S.Kisielewicz), Pęcak, Musiał, Świątek - Skuba (46, Kuciński), Gierlasiński, K.Kiełtyka, Sarna (68, I.Kiełtyka) - W.Kiełtyka (85, Tomasik) - Majka (60, I.Sajdak).
ORZEŁ: Kmiecik(68, Wojnar) - Gwiżdż, Zając, T.Sikora, Lechwar - Rachowicz, Czajka, Malikowski, S.Sikora (84, Łuc) - Kulig - Świędrych.

Sędziował: Sławomir Rak. Żółte kartki: K.Kisielewicz, W.Kiełtyka.

W przedostatnim meczu sezonu 2017/2018 ORZEŁ Bieździedza przegrał na wyjeździe z Tempem Nienaszów 1:2. Pozostałe wyniki wraz ze strzelcami w rozwinięciu.
Powiedzieli po meczu:
Sławomir Sienicki, trener ORŁA: Mimo, że zabrakło kilku zawodników to muszę przyznać, że zagraliśmy niezłe spotkanie. Na tle Tempa wyglądaliśmy dobrze, choć wiadome, że to rywale prowadzili grę, a ORZEŁ kontrował. Po jednej z nich Dawid Rachowicz strzelił wyrównującego gola, a chwilę wcześniej Dominik Świędrych trafił w poprzeczkę. Decydująca bramka padła z rzutu wolnego z szesnastu metrów i strzale nad murem. Mam wrażenie, że zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Łukasz Czajka był faulowany i należał nam się rzut karny, ale sędzia nie zareagował. W ostatniej minucie gospodarze wybili piłkę z linii bramkowej. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy pokusić się o punkt. Dziękuję chłopakom za walkę i zaangażowanie. Nie poddali się tylko dzielnie walczyli do ostatnich chwil.
Andrzej Ruciński, kierownik Tempa: Mecz był toczony w wakacyjnym klimacie, bo obie drużyny o nic już nie grają. Nie brakowało jednak akcji i strzałów z obu stron. Tempo dłużej utrzymywało się przy piłce, a ORZEŁ postawił na kontry, które były groźne. Wygraliśmy, ale remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Karny? Obiektywnie patrząc to trzeba to gwizdać.
Dominik Świędrych: Nie było źle na tle drużyny, która przecież wygrała ligę. Wynik 2:1 to żaden powód do wstydu, a mogliśmy zrobić niespodziankę, bo sytuacji nie brakowało. Trafiłem w poprzeczkę, ale trochę przypadkowo, bo przeciwnik mnie nastrzelił. Skład był mocno zmieniony, a szansę dostał Tomek Gwiżdż, który dopiero startuje w seniorskiej piłce i to rozegranie trochę szwankowało. Za tydzień ostatni mecz i trzeba dobrze pożegnać te rozgrywki.
Roland Kmiecik: Od początku chcieliśmy grać swoje i ten plan był realizowany. Przegraliśmy trochę pechowo, bo Tempo jakoś nas nie stłamsiło i nie zepchnęło do defensywy. Stracone bramki? Przy pierwszej trudno było mi cokolwiek zrobić, bo strzał był mocny, a przy wolnym? Hmm... Ustawiłem mur i stanąłem tam, gdzie mnie uczono od najmłodszych lat. Przeciwnik uderzył precyzyjnie nad nim i mimo interwencji nie sięgnąłem piłki. Cieszę się, że ten sezon już się kończy i udało się wywalczyć utrzymanie, ale wszystkim potrzeba odpoczynku i psychicznego ochłonięcia.


Z mistrzem o sprawienie sensacji.

  • autor: _redaktor_, 2018-06-13 07:12

W niedzielę, 17 czerwca seniorzy naszego zespołu rozegrają przedostatni mecz sezonu:
Tempo Nienaszów – ORZEŁ Bieździedza godz. 16:30
zbiórka i wyjazd o 14:45

Cztery kolejki, cztery przekonujące zwycięstwa i bilans bramek 22:3- tak, to nie utopia tylko bilans postawy ORŁA Bieździedza w ostatnim czasie. Można żałować, że podopieczni Sławomira Sienickiego tak późno złapali świetną formę lub, co bardziej istotne terminarz nie ułożył się w nieco korzystniejszy sposób, bo punktów na koncie mogłoby być zdecydowanie więcej. Pewność siebie, mądrość w grze, przebojowość i efektowne widowiska- to cechuje naszych zawodników, którzy prezentują się wyśmienicie. Cel w postaci utrzymania w A klasie właściwie został zrealizowany, ale do stuprocentowej pewności potrzeba jakiegoś „zapunktowania” bądź… porażek ekip, będących bezpośrednio za plecami. A te mają bardzo trudne zadania i wątpliwe wydaje się, żeby osiągnęły spektakularne wyniki. Tak na dobrą sprawę rozstrzygnięcie możemy poznać już w sobotnie popołudnie, kiedy to LKS Czeluśnica zmierzy się z LKS Moderówka. Trzeba jednak uważać, bo niespodziewana wygrana Nafty Chorkówka z Zamczyskiem Odrzykoń była swoistym ostrzeżeniem i potwierdzeniem teorii, że w piłce wszystko jest możliwe. ORZEŁ najlepsze karty ma jednak w swoich rękach, a do spotkania z Tempem Nienaszów może podejść na pełnym luzie. Prowadzona przez Grzegorza Munię drużyna zapewniła sobie mistrzostwo klasy A i historyczny awans do piątej ligi, przez co ostatnie mecze może potraktować ulgowo. Tak też twierdzą klubowi działacze, którzy odetchnęli z ulgą, bo cel w postaci uzyskania przepustki do wyższej ligi znany był od kilku lat, ale jakoś nie udawało się go spełnić. Tempo Nienaszów zgromadziło na swoim koncie 61 punktów i z przewagą dziesięciu oczek nad drugim Zamczyskiem Odrzykoń przewodzi w stawce. Wpływ na ten dorobek miało dwadzieścia wygranych i jeden remis, przy trzech porażkach, co z miejsca jest osiągnięciem godnym pochwały. Dla nienaszowian w zasadzie nie ma różnicy czy grają na własnym terenie czy na wyjeździe, bo wszędzie potrafią być tak samo groźni. Solidna linia defensywna kierowana przede wszystkim przez Konrada Pęcaka i Rafała Szyndaka, przy niesłychanym potencjale w ataku sprawiły, że z Tempem nikt nawet nie próbuje się równać. Ale jeśli w swoich szeregach masz Wojciecha Kiełtykę, Marcina Walczyka, Łukasza Świątka czy Gabriela Gierlasińskiego, którzy notują jeden z najlepszych okresów, jeśli nie najlepszy to musisz być pewien, że pociągną zespół do zwycięstw. Nie ulega wątpliwości, że zdecydowanym faworytem niedzielnego pojedynku będą gospodarze, ale biorąc pod uwagę rozluźnienie to ORZEŁ na pewno jest w stanie powalczyć i pokazać się z dobrej strony.  Zdajemy sobie sprawę, że przed podopiecznymi Sławomira Sienickiego trudne zadanie, ale Tempo nigdy jakoś brutalnie nas nie gromiło, a mecze należały do wyrównanych, choć może wyniki na to nie wskazują. Jesienna porażka 0:3 była swoistym tego przykładem, a wielu obserwatorów twierdziło, że na tle ówczesnego lidera nasi zawodnicy zaprezentowali się solidnie. Liczymy na powtórzenie ostatniej postawy ORŁA, dobrą grę i… jakieś punkty. Mecz na prośbę przeciwnika został przełożony na godzinę 16:30. 


Juniorzy zakończyli sezon.

  • autor: _redaktor_, 2018-06-11 18:05

Młodzieżowe drużyny ORŁA Bieździedza zakończyły rozgrywki sezonu 2017/2018. Wyniki podopiecznych Pawła Malikowskiego pozostawiły wiele do życzenia, ale należy wziąć pod uwagę sytuację kadrową. Składy naszych drużyn były mocno odmłodzone, a dość powiedzieć, że na boisku występowali zawodnicy o wiele młodsi od swoich rówieśników. Z obecnej kadry juniorów starszych jedynie Tomek Gwiżdż kończy wiek, uniemożliwiający występy w przyszłym sezonie, nie licząc Tomka i Szymona Sikorów, którzy od dłuższego czasu grają w seniorach. Wśród juniorów młodszych na boisku meldowali się gracze, którzy rocznikowo należą do grupy młodzików i nie radzili sobie przede wszystkim ze względu na warunki fizyczne. Potencjał w obu grupach jest aż nadto widoczny, bo nie brakuje zawodników prezentujących wysokie umiejętności, jednak potrzeba czasu, żeby zwyczajnie mierzyli się w swoich kategoriach wiekowych. Więcej w rozwinięciu.


Czwarta wygrana z rzędu!

  • autor: _redaktor_, 2018-06-09 18:45

LKS Moderówka - ORZEŁ Bieździedza 0:2
0:1 Szot 51-karny
0:2 Rachowicz 65

LKS: Ziembański - Wojnar, Gawron, Urbanek, Wdowiarz - Dubiel, Stasz, Porcek, Zięba - Sajdak (68, Ochała) - Gałuszka.
ORZEŁ: Jarecki - Dziok (56, S.Sikora), Zając, Szot, Lechwar - Sienicki (82, Gwiżdż), Czajka, Kulig, Stasiak - Rachowicz - Świędrych (90, Łuc).

Sędziował: Marcin Samborowski. Żółte kartki: Dubiel, Porcek, Gawron, Ochała - Czajka, Szot.

W meczu XXIV kolejki krośnieńskiej A klasy seniorów ORZEŁ Bieździedza pokonał na wyjeździe LKS Moderówka 2:0. Przewaga naszego zespołu ani przez moment nie podlegała dyskusji, który przez pełne 90 minut prowadził grę i dyktował warunki, a rywale zmuszeni byli się podporządkować. Podopieczni Sławomira Sienickiego długo rozgrywali futbolówkę, wymieniali mnóstwo podań, ale defensywnie grający gospodarze ustawili twarde zasieki, przez co akcje ORŁA przypominały "walenie głową w mur". Już w 4. minucie Dawid Rachowicz przetestował bramkarza miejscowych, ale ten nie dał się zaskoczyć po uderzeniu z dziesięciu metrów. Po chwili ten sam zawodnik posłał drugą próbę, jednak i tym razem Dawid Ziembański pewnie chwycił futbolówkę, a uderzenie Daniela Kuliga z dystansu było niecelne. W 33.minucie w błahej sytuacji miejscowi otrzymali rzut rożny, po którym Piotrek Jarecki tylko w sobie znany sposób sparował piłkę na poprzeczkę po dośrodkowaniu i uderzeniu z najbliższej odległości Jarosława Gałuszki. Jeszcze przed przerwą Łukasz Zając przymierzył z rzutu wolnego z około dwudziestu metrów, a futbolówkę po rykoszecie bez problemu wyłapał golkiper Moderówki. Początek drugiej odsłony był wyśmienity dla naszych zawodników, którzy uparcie atakując dali do zrozumienia, że liczą wyłącznie na pełną pulę. Po kombinacyjnie rozegranej akcji Daniel Dziok uderzył z dwunastu metrów, a że piłkę ręką zablokował jeden z obrońców gospodarzy to sędzia wskazał na rzut karny. Do "jedenastki" podszedł Marcin Szot i choć blisko skutecznej interwencji był Dawid Ziembański to ORZEŁ objął prowadzenie. W 65.minucie Damian Lechwar długim podaniem "uruchomił" Dawida Rachowicza, a ten w sytuacji sam na sam podwyższył rezultat strzelając przy lewym słupku. Pogodzona z losem Moderówka nawet nie sprawiała wrażenia zainteresowanej zdobycia kontaktowego gola, a nasz zespół w pełni kontrolował to, co działo się na boisku. Kiedy Dawid Rachowicz upadł w starciu z bramkarzem gospodarzy to wszyscy widzieli "wapno", ale prowadzący te zawody Marcin Samborowski pozostał niewzruszony. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Dominik Świędrych miał mnóstwo czasu po dograniu z prawego skrzydła, jednak zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki i minimalnie chybił. Czwarta wygrana z rzędu ORŁA stała się faktem i tylko katastrofa może sprawić, że cel w postaci utrzymania w A klasie nie zostanie zrealizowany. Pozostałe wyniki wraz ze strzelcami w rozwinięciu.


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

ORZEŁ BieździedzaZorza Łęki Dukielskie
ORZEŁ Bieździedza   Zorza Łęki Dukielskie
2018-06-23, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Wyniki

Ostatnia kolejka 25
LKS Czeluśnica 10:1 LKS Moderówka
Sobniów Jasło 7:0 Standart Święcany
Tempo Nienaszów 2:1 ORZEŁ Bieździedza
Orzeł Faliszówka 1:3 Huragan Zarzecze
Orzeł Lubla 5:0 Nafta Chorkówka
Zamczysko Odrzykoń 3:1 Zamczysko Mrukowa
Zorza Łęki Dukielskie 7:1 Iwełka Iwla

Sponsorzy

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

Najnowsza galeria

ORZEŁ Bieździedza - Przełęcz Dukla
Ładowanie...