ORZEŁ Bieździedza - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 171, wczoraj: 1112
ogółem: 2 289 745

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Logowanie

Aktualności

Pewna wygrana ORŁA.

  • autor: _redaktor_, 2017-03-26 18:18

Wisłoka Nowy Żmigród - ORZEŁ Bieździedza 1:3
1:0 K.Klich 38                                      1:2 Stasiak 68                     
1:1 Dziak 43                                        1:3 Sienicki 89


Wisłoka: Jurczyk - Głodziak, Olchawa, Brożyna, K.Klich - Jurusik, K.Cyran, Młynarczyk, Grzywacz - Kozioł, Kostrząb.
ORZEŁ: Kmiecik - Karol Wilisowski, Szot, T.Sikora, S.Sikora - Sienicki, Osika (81, Fara), Jastrzębski (61, Stasiak), Dziak (90, Lejkowski) - Kulig (84, K.Cyrulik) - Ł.Czajka.

Sędziował: Grzegorz Gądela. Żółte kartki: Młynarczyk, K.Klich, Kostrząb - Kulig, Osika.

W pierwszym meczu rundy wiosennej rozgrywek A klasy seniorów ORZEŁ Bieździedza pokonał na wyjeździe Wisłokę Nowy Żmigród 3:1. Początek spotkania był bardzo spokojny w wykonaniu obu drużyn; zarówno gospodarze, jak i podopieczni Marcina Szota postawili na uważną grę w obronie bez wyraźnych ofensywnych wariantów. Jako pierwszy sygnał do ataku dał kapitan ORŁA, Sławek Sienicki, który huknął bez zastanowienia sprzed szesnastki, ale futbolówka przeszła obok lewego słupka nawet nie próbującego interweniować golkipera Wisłoki. W 24. minucie nasza drużyna powinna objąć prowadzenie po świetnym zgraniu piłki przez Huberta Dziaka do Daniela Kuliga, jednak najmłodszy zawodnik na boisku, będąc na siódmym metrze, minimalnie się pomylił. W odpowiedzi miejscowi próbowali ze stałego fragmentu, ale uderzenie głową jednego z ich graczy było niecelne. Wkrótce Marcin Szot niepotrzebnie zabawił się we własnej szesnastce, Wisłoka wymieniła szybkie podania i tylko dzięki ofiarnej interwencji Karola Wilisowskiego piłka nie znalazła się w siatce. W 38. minucie Karol Klich "zamknął" dośrodkowanie z rzutu rożnego i ładnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka dał prowadzenie swojej drużynie. Wydaje się, że nie bez winy pozostaje Roland Kmiecik, choć na jego usprawiedliwienie wpływa mocno oślepiające słońce. Podrażnieni takim obrotem sprawy nasi zawodnicy ruszyli do odrabiania strat i jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać; nasz golkiper długim wykopem "uruchomił" Huberta Dziaka, który wykorzystał złe zachowanie stoperów gospodarzy i w sytuacji "sam na sam" nie dał szans Mateuszowi Jurczykowi. Tuż po wznowieniu drugiej odsłony ORZEŁ otrzymał sygnał ostrzegawczy, kiedy to zawodnik Wisłoki po uderzeniu z rzutu wolnego trafił w słupek. Z biegiem czasu przewaga naszego zespołu stawała się coraz bardziej widoczna; dużo wolnej przestrzeni mieli Daniel Kulig, Łukasz Czajka i Hubert Dziak, przez co swobodnie można było konstruować akcje. Swoje próby oddawali ten pierwszy i, włączający się do przodu przy stałych fragmentach Marcin Szot, ale bez zarzutu spisywał się bramkarz rywali. Kiedy po godzinie gry Albert Stasiak pojawił się na placu gry jeszcze bardziej rozruszał ofensywne poczynania ORŁA. Wkrótce, sprowadzony zimą z wycofanej zimą Brzostowianki Brzostek otrzymał znakomite podanie z lewego skrzydła od Daniela Kuliga i ze stoickim spokojem ulokował piłkę w siatce, będąc zupełnie niepilnowany na dziesiątym metrze. Wisłoka w żaden sposób nie potrafiła się odgryźć, a nasi gracze uparcie dążyli do strzelenia kolejnego gola. W 89. minucie wynik spotkania ustalił Sławek Sienicki finalizując wybitną kontrę całego zespołu i podanie Patryka Fary. Dzisiejsza wygrana ORŁA była zasłużona i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Podopieczni Marcina Szota pokazali się z dobrej strony i wypada liczyć, że kolejne mecze znów przyniosą korzystne rozstrzygnięcia. Wyniki oraz strzelcy bramek pozostałych spotkań XVIII kolejki w rozwinięciu. 


Udanie rozpocząć rundę wiosenną.

  • autor: _redaktor_, 2017-03-22 05:01

W niedzielę, 26 marca seniorzy naszego zespołu meczem wyjazdowym zainaugurują rundę wiosenną A klasy seniorów:
Wisłoka Nowy Żmigród – ORZEŁ Bieździedza 16:30
zbiórka i wyjazd o 14:30

Po derbowej porażce z Ostoją Kołaczyce morale u naszych zawodników mocno ucierpiały, ale przecież świat nie kończy się wyłącznie na tym jednym starciu i trzeba z podniesioną głową patrzeć w przyszłość. Owszem, każdy chciał w tym szczególnym spotkaniu zwyciężyć lub przynajmniej zremisować, ale skończyło się tylko na ambitnej postawie podopiecznych Marcina Szota, której z całą pewnością nikt nie może im odmówić. Przed ORŁEM bardzo trudny okres i mecze z zespołami, będącymi w bliskim sąsiedztwie w tabeli. Pojedynki z Wisłoką Nowy Żmigród, Karpatami Klimkówka oraz Orłem Lubla dadzą odpowiedź na pytanie: czego możemy spodziewać się w tym sezonie? Zaległa kolejka rundy jesiennej i wygrane niemal wszystkich ekip będących za plecami ORŁA sprawiły, że sytuacja w tabeli uległa zdecydowanemu spłaszczeniu. Na pewno nikt w klubie nie chce grać w dole stawki i spoglądać za plecy, dlatego w tych trzech seriach gier należy solidnie zapunktować. Pierwszą okazją będzie wyjazdowe spotkanie z Wisłoką Nowy Żmigród, gdzie nasza drużyna... zawsze miała spore problemy. Na dużym boisku nasi zawodnicy nie potrafili się odnaleźć i niemal za każdym razem, grając totalny piach, wracali bez punktów. Jako, że piłka nożna nie lubi reguł i nie ma w niej grama pewności to należy zrobić wszystko, żeby przełamać niechlubną serię fatalnych meczów właśnie na tym terenie. Żmigrodzianie w tabeli plasują się bezpośrednio za ORŁEM, który jest trzynasty ze stratą zaledwie trzech oczek. Scenariusz byłby zgoła odmienny, gdyby nie walkower z pierwszej kolejki, kiedy to Wisłoka wystawiła w składzie nieuprawnionego zawodnika. Na boisku w Bieździadce padł wynik 1:2, a jedynego gola dla naszego zespołu zdobył Karol Wilisowski. Najbliższy rywal ORŁA zdecydowanie lepiej radzi sobie w spotkaniach u siebie, gdzie po trzy razy wygrał, przegrał i zremisował, czego nie może powiedzieć o wyjazdach, skąd przywiózł zaledwie cztery "oczka". W przerwie zimowej doszło do zmiany trenera w Wisłoce, a Stanisława Nowaka zastąpił Mieczysław Tomkiewicz. Efekt „nowej miotły” zadziałał już w miniony weekend, bo żmigrodzianie dość nieoczekiwanie pokonali LKS Czeluśnica, w którym z kolei falstart zaliczył bardzo dobrze nam znany Piotr Cieniek. Z zespołu odszedł Konrad Pęcak, kapitan i filar bloku defensywnego, który zdecydował się na kolejne przenosiny do Tempa Nienaszów. Sytuacja kadrowa naszego najbliższego rywala nie należy do wymarzonych, a w niedzielę na pewno zabraknie Jakuba Cyrana, pauzującego za nadmiar żółtych kartek, Mariusza Kurczaby, mającego obowiązki zawodowe oraz Bartosza Klicha, który nabawił się kontuzji w ostatnim zimowym sparingu. Na problemy Wisłoki nie ma co jednak patrzeć, bo już niejednokrotnie potwierdzenie znalazła teoria, że im gorzej tym większa mobilizacja i... lepsze wyniki. Z całą pewnością ORŁA czeka bardzo trudne spotkanie, ale wierzymy w dobrą grę i zdobycie jakichś punktów. 


Porażka ORŁA w derbach.

  • autor: _redaktor_, 2017-03-19 14:52

ORZEŁ Bieździedza - Ostoja Kołaczyce 1:2
0:1 S.Wojdyła 25                       1:2 Krajewski 45+1
1:1 Osika 33

ORZEŁ: Jarecki - Karol Wilisowski (77, Rak), Szot, Czerkowicz, S.Sikora - Sienicki, Osika (68, Bronowicz), Ł.Czajka, Stasiak (68, K.Cyrulik) - Kulig - Dziak.
Ostoja: Gustek - Sypień, M.Kaleta, Wiejowski, Kotulak (90, Kowalski) - Rachowicz (73, Kurcz), R.Grzesiak, Krajewski, S.Grzesiak - S.Wojdyła - Stefanik (79 Juszkiewicz).

Sędziował: Rafał Zaremba. Żółte kartki: S.Sikora, Ł.Czajka, Stasiak, Dziak, K.Cyrulik - Kotulak, M.Kaleta. Czerwona: S.Grzesiak.

W zaległym spotkaniu XVII kolejki krośnieńskiej A klasy seniorów ORZEŁ Bieździedza przegrał na własnym stadionie z Ostoją Kołaczyce 1:2. Obie drużyny rozpoczęły bardzo bojaźliwie; dużo było grania w poprzek boiska, a mało prób skonstruowania składnych akcji. Pierwszy strzał z rzutu wolnego z około 25 metrów oddał Łukasz Czajka, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W odpowiedzi Sławomir Wojdyła z jeszcze bliższej odległości huknął równie mocno, co niecelnie. W 17. minucie Tomek Osika rozprowadził akcję na prawe skrzydło do Sławka Sienickiego, a nasz kapitan uderzył bez zastanowienia, jednak tylko w boczną siatkę. Chwilę później ORZEŁ powinien wyjść na prowadzenie po fatalnej stracie Rafała Grzesiaka na rzecz Łukasza Czajki, który dograł do Huberta Dziaka, ale ten nieczysto trafił w piłkę i bramkarz Ostoi pewnie obronił. Okres optycznej przewagi naszego zespołu zakończył się... stratą gola. Dawid Rachowicz pognał prawym skrzydłem i dośrodkował wzdłuż bramki, a Sławomir Wojdyła technicznym uderzeniem nie dał szans Piotrkowi Jareckiemu i było 0:1. W 33. minucie ORZEŁ wyrównał za sprawą Tomka Osiki, który huknął z dystansu w samo okienko obok bezradnego golkipera gości. Trzeba przyznać, że było to trafienie przedniej urody, nieczęsto oglądane nawet w telewizji. Od tego momentu nasza drużyna jakby złapała wiatr w żagle i poszła za ciosem, spychając kołaczycan do defensywy. Najpierw Hubert Dziak ładnym zwodem oszukał Michała Kaletę, ale jego strzał pozostawił wiele do życzenia, a później Daniel Kulig wpadł w pole karne, minął dwóch rywali i przymierzył lewą nogą, lecz również niecelnie. W 45. minucie Łukasz Czajka przymierzył z około 20 metrów po zagraniu od Huberta Dziaka, ale Tomasz Gustek tylko w sobie znany sposób sparował futbolówkę na rzut rożny. Po chwili Ostoja wyprowadziła świetny kontratak i po serii kiksów naszych obrońców Mateusz Krajewski mocnym uderzeniem z około 10 metrów zdobył klasycznego gola "do szatni". Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od kapitalnej okazji Sławomira Wojdyły, który otrzymał piłkę na ósmym metrze, ale jego uderzenie w ofiarny sposób zablokował Grzegorz Czerkowicz. W 56. minucie Sławek Sienicki zdecydował się na indywidualną akcję i uderzył sprzed szesnastki, ale będący na linii strzału Michał Kaleta wybił piłkę na korner. Po godzinie gry dwukrotnie ze stałych fragmentów próbował Sławomir Wojdyła, jednak nasz bramkarz był na posterunku. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania Szymon Grzesiak dokonał aktu boiskowego bandytyzmu, brutalnie depcząc leżącego Karola Wilisowskiego, za co otrzymał czerwoną kartkę i przedwcześnie musiał udać się do szatni. Liczebna przewaga ORŁA w żaden sposób nie wpłynęła na obraz gry, bo mimo lepszego posiadania piłki, sytuacji strzeleckich w zasadzie nie było. Broniąca wyniku Ostoja "dowiozła" trzy punkty do ostatniego gwizdka, sędziującego te zawody Rafała Zaremby. Porażka w tak ważnym, domowym starciu na pewno nie jest łatwa do przyjęcia, ale patrząc na postawę ORŁA trzeba pałać optymizmem. Nasza drużyna, mająca w wyjściowej jedenastce siedmiu(!) młodzieżowców stawiła czoła wyżej notowanemu i doświadczonemu rywalowi, z czego wypada się cieszyć. Oczywiście, derby to derby i liczy się końcowy wynik, który jest na korzyść Ostoi. W rozwinięciu wyniki i strzelcy bramek pozostałych spotkań XVII kolejki.


Derby Gminy Kołaczyce!

  • autor: _redaktor_, 2017-03-15 06:18

Uroki pogodowe, z którymi jeszcze nikomu nie udało się wygrać sprawiły, że drugą część sezonu podopieczni Marcina Szota rozpoczynać i kończyć będą derbami Gminy Kołaczyce. Ze względu na złe warunki atmosferyczne spotkanie z rundy jesiennej zostało odwołane, przez co rozgrywki w 2017 roku startują odrabiając zaległości jako jedne z pierwszych nie tylko w regionie, ale również w Polsce. Długo oczekiwana i wypatrywana wiosna będzie niezwykle intensywna, a czasu na weekendowy odpoczynek trudno się gdziekolwiek doszukiwać. Spotkania pomiędzy ORŁEM, a Ostoją zawsze budziły i budzą sporo emocji, zainteresowanie kibiców jest ogromne, przez co każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Trzeba uczciwie przyznać, że faworytem niedzielnego pojedynku będą kołaczycanie, którzy zajmuje wysokie miejsce w tabeli i z pewnością powalczą o awans do piątej ligi. Ale jako, że derby rządzą się swoimi prawami to szanse obu stron mogą się wyrównać. Z psychologicznego punktu widzenia zwycięstwo może dać pozytywnego kopa i mieć ogromny wpływ na postawę w całej rundzie wiosennej, z czego należy zdać sobie sprawę. Ostoja zajmuje 4. miejsce w stawce z taką samą ilością zdobytych punktów co wicelider z Faliszówki, który jednak rozegrał jeden mecz więcej. Na jej dorobek dwudziestu siedmiu oczek złożyło się siedem zwycięstw, sześć remisów, przy tylko dwóch porażkach. Drużyna prowadzona przez Marka Bukowskiego strzeliła w tym sezonie 22 bramki- tyle samo co ORZEŁ, ale straciła tylko 12, co stanowi najlepszą statystykę w całej lidze. Dla porównania nasi bramkarze musieli wyjmować piłkę z siatki aż 27(!) razy! W kadrze Ostoi znajdują się wychowankowie ORŁA- Michał i Wojciech Kaleta oraz gracze, którzy niegdyś występowali w naszej drużynie- Tomasz Gustek i Andrzej Czuba. Najlepszym strzelcem naszego najbliższego rywala jest Jakub Śliż, który sześć razy znajdował drogę do bramki. Historia spotkań pomiędzy ORŁEM, a Ostoją daje jasno do zrozumienia, że to goście będą chcieli za wszelką cenę przełamać serię bez zwycięstwa i zdobyć bardzo cenny komplet punktów. Nasi zawodnicy również mają o co grać, a ewentualna wygrana sprawi, że mogą złapać bezpośredni kontakt z ekipami mającymi chrapkę na uzyskanie przepustki do piątej ligi. Tylko duże zaangażowanie, wielka walka, ambicja i mądra gra dadzą nadzieję na uzyskanie korzystnego rezultatu i zdobycz punktową. Serdecznie zapraszamy wszystkich na Derby Gminy Kołaczyce!


Marian Jastrzębski w ORLE.

  • autor: _redaktor_, 2017-03-14 11:43

Kolejnym zawodnikiem, który w przerwie zimowej dołączył do ORŁA Bieździedza jest Marian Jastrzębski. Doświadczony gracz w przeszłości występował już w naszym zespole, a jego ostatnim klubem był Liwocz Brzyska. 49-letni obrońca wcześniej grał również w Wisłoce Błażkowa i Ostoi Kołaczyce. Mariana witamy i życzymy udanych występów w ORLE!


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

ORZEŁ BieździedzaKarpaty Klimkówka
ORZEŁ Bieździedza   Karpaty Klimkówka
2017-04-02, 16:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Wyniki

Ostatnia kolejka 18
Wisłoka Nowy Żmigród 1:3 ORZEŁ Bieździedza
Ostoja Kołaczyce 4:0 Jasiołka Jaśliska
Karpaty II Krosno 0:3 Zorza Łęki Dukielskie
Tempo Nienaszów 3:0 Victoria Kobylany
Orzeł Faliszówka 2:1 Sobniów Jasło
Polonia Kopytowa 4:2 LKS Lubatówka
Orzeł Lubla 3:2 Huragan Zarzecze
Karpaty Klimkówka 2:2 LKS Czeluśnica
LKS Moderówka pauza

Sponsorzy

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

Najnowsza galeria

ORZEŁ Bieździedza - Przełęcz Dukla
Ładowanie...