ORZEŁ Bieździedza - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 200, wczoraj: 514
ogółem: 2 364 191

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Logowanie

Aktualności

Kolejny Orzeł na drodze.

  • autor: _redaktor_, 2017-08-16 12:22

W sobotę, 19 sierpnia seniorzy naszego zespołu rozegrają kolejny mecz rundy jesiennej:
ORZEŁ Bieździedza – Orzeł Faliszówka godz. 17:00

Po pełnym optymizmu okresie przygotowawczym i naprawdę fajnej grze liga błyskawicznie sprowadziła na ziemię naszą drużynę. Dwie porażki na starcie rundy jesiennej stawia podopiecznych Sławomira Sienickiego w trudnym położeniu i zamiast spokojnie rywalizować w środku stawki to trzeba oglądać plecy rywali, którzy notują mniej lub bardziej korzystne rezultaty. Tak się akurat złożyło, że kolejnym rywalem naszych zawodników będzie imiennik z Faliszówki i trzeba otwarcie przyznać, że kompletnie nie wiemy czego się w tym pojedynku spodziewać. Historia spotkań obu drużyn daje jasno do zrozumienia, że emocji i determinacji nie może zabraknąć, a wynik do samego końca będzie sprawą otwartą. Znamienny jest fakt, że w spotkaniach wyjazdowych nasi gracze niemal zawsze przegrywali i nie umieli godnie zaprezentować się na specyficznych boiskach w Faliszówce, czy wcześniej Kopytowej i Leśniówce, ale już u siebie ogrywali przeciwnika z gminy Chorkówka. Wyjątkiem od reguły było starcie w ubiegłym sezonie podczas którego goście... wywieźli trzy punkty z Bieździadki w niesłychanie szalonych okolicznościach, strzelając decydującego gola po wrzucie piłki z autu, dodatkowo grając w osłabieniu po czerwonej kartce. Cechą charakterystyczną naszego najbliższego przeciwnika jest to, że tak naprawdę sam nie wie na co w danej chwili go stać. Słabo przepracowany okres treningowy, a w zasadzie jego brak, sporadyczne rozgrywanie meczów kontrolnych, wąska kadra to żadna nowość w wykonaniu Orła Faliszówka. Z roku na rok sytuacja jest bliźniaczo podobna, zawsze słychać głosy niezadowolenia i rezygnacji niektórych zawodników, a później bracia Waliszko i spółka dziwnym trafem i tak odnoszą zwycięstwa. Miejsce na najniższym stopniu podium na koniec poprzedniego sezonu z 58 punktami na koncie to osiągnięcie, z którym nikt nie ma prawa dyskutować i to goście wydają się być faworytem sobotniego pojedynku. Nie odkryjemy większej tajemnicy, mówiąc że dyspozycja ekipy z Faliszówki w dużej mierze uzależniona jest od obecności i postawy wspomnianych wcześniej Michała i Damiana Waliszko. Systematycznie trafiającemu do siatki temu pierwszemu nie przeszkadza kompletnie nic i kiedy tylko pojawia się na placu gry to w pojedynkę potrafi rozstrzygnąć losy zawodów. Ten z drugi z kolei w ostatnim czasie stracił sporo swoich walorów, ale... i tak nie zapomniał jak kilka miesięcy temu ustrzelić Bieździedzy hat-trika. W stawce A-klasowiczów nie ma chyba drużyny, która by z takim luzem i bez większych ustawień taktycznych stawała na placu boju. Często postawa Orła Faliszówka jest zadziwiająca i nie ma w tym większego wytłumaczenia- zawodnicy po prostu wychodzą na boisko, walczą z całych sił i... ot tak, zwyczajnie wygrywają. Z tego względu zaprzeczeniem futbolu stają się odprawy przedmeczowe, analizy, zestawienia taktyczne i wszystko z tym związane, co w tym przypadku śmiało można wyrzucić do kosza. Jeśli nasi zawodnicy chcą uniknąć oglądania pleców rywali to muszą zrobić wszystko, żeby ten mecz wygrać i za wszelką cenę dopisać do swojego konta komplet punktów. Serdecznie zapraszamy!


W Lubli jak zwykle- porażka.

  • autor: _redaktor_, 2017-08-15 18:26

Orzeł Lubla - ORZEŁ Bieździedza 4:1
1:0 S.Majewski 1- karny         
2:1 Lubaś 55
1:1 Kulig 47                            
3:1 S.Majewski 88
                                                                              4:1 S.Majewski 90


Orzeł Lubla: Ciszewski - A.Szot, Hap, Żurowski, G.Janas (86, Mokrzycki)- Ziobrowski (80, Lorenc), Łukaczyński (85, Urbanek), Lubaś, Hendzel (71, Czernicki)- S.Majewski (88, Sułkowski), M.Majewski (87, Szopa). 
ORZEŁ Bieździedza: Jarecki - Kaleta (54, Stasiak), M.Szot, Bronowicz, Karol Wilisowski - Rachowicz (67, Czerkowicz), Ł.Czajka (76, Włodarczyk), Sienicki, Lechwar - Kulig - Dziak (85, Fara).

Sędziował: Sławomir Kielar. Żółte kartki: Hendzel, Łukaczyński, Czernicki - M.Szot, Lechwar.

W kolejnym meczu rundy jesiennej rozgrywek A klasy seniorów ORZEŁ Bieździedza przegrał na wyjeździe ze swoim imiennikiem z Lubli 1:4. Nim spotkanie na dobre się rozpoczęło arbiter postanowił odgwizdać rzut karny z gatunku tych "czary-mary", czemu dziwili się nawet przejeżdżający nieopodal drogą wojewódzką kierowcy. Sławomir Kielar dopatrzył się zagrania ręką Łukasza Czajki, a Sławomir Majewski mocnym uderzeniem z "jedenastki" w lewy róg bramki otworzył wynik meczu. To trafienie mocno ustawiło zawody i dało zdecydowane atuty lublanom, którzy postawę z kontry preferują aż nadto. Nasza drużyna niby próbowała, ale wszystko było zbyt schematyczne, powolne i bez odpowiedniego rytmu, co nie przekładało się na sytuacje strzeleckie. W 15. minucie Sławomir Sienicki dośrodkował z rzutu wolnego, a Hubert Dziak źle dostawił głowę na siódmym metrze i w efekcie nie oddał celnego uderzenia. Rywale nie kwapili się do ofensywnych wejść, przez co na boisku wiało nudą. Jeszcze przed przerwą kombinacyjnie pograli Łukasz Czajka z Dawidem Rachowiczem, ale Daniel Kulig zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału na jedenastym metrze i całość spełzła na niczym. Tuż po zmianie stron wyrównał Daniel Kulig, który otrzymał zagranie z boku pola karnego od Łukasza Czajki, balansem ciała zwiódł rywala i huknął pod poprzeczkę nie do obrony. Kiedy gra się wyrównała i obie drużyny skupiły na grze w destrukcji, bez szaleńczego napalania się do ataku, Mateuszowi Lubasiowi wyszedł strzał życia, który śmiało można nazwać tym "stadiony świata". Petarda z około trzydziestu metrów wpadła tuż przy spojeniu słupka z poprzeczką obok rozpaczliwie interweniującego Piotrka Jareckiego. Z biegiem czasu nasz zespół postawił wszystko na jedną kartkę i zaatakował nie mając nic do stracenia, co brutalnie wykorzystał przeciwnik, a konkretnie Sławomir Majewski. Najpierw wykończył przebieżkę niemal z połowy boiska swojego brata Michała i dogranie do pustej siatki, a po chwili skompletował hat-trika po kontrze, długim sprincie i strzale w kierunku dalszego słupka. W doliczonym czasie gry Kuba Włodarczyk mógł zmniejszyć rozmiary porażki, ale piłka po jego uderzeniu głową nieznacznie minęła bramkę. Pozostałe wyniki II kolejki wraz ze strzelcami w rozwinięciu.


Przełamać czarną serię z Lublą.

  • autor: _redaktor_, 2017-08-13 09:04

We wtorek, 15 sierpnia seniorzy naszego zespołu rozegrają kolejny mecz rundy jesiennej:
Orzeł Lubla – ORZEŁ Bieździedza godz. 16:30
zbiórka i wyjazd o 15

Intensywne granie na początku nowego sezonu sprawia, że wszystkie ekipy występujące w klasie A po tygodniu będą miały za sobą aż trzy kolejki. Po nich w pewnym stopniu zarysuje się czołówka i zdecydowanie więcej będzie można powiedzieć o siłach poszczególnych ekip. Granie systemem co trzy dni ma swoje plusy i minusy, ale Wydział Gier Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Krośnie kierował się szybszym zakończeniem pierwszej rundy, która w poprzednich latach trwała niemal do połowy listopada. Na pewno nie tak wszyscy wyobrażaliśmy sobie inaugurację rozgrywek, podczas której nasza drużyna kompletnie została zdominowana przez nowicjusza z Odrzykonia, ale wypada wierzyć że był to tylko bolesny falstart i w myśl zasady „nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz”, teraz będzie już tylko lepiej. Najbliższym rywalem podopiecznych Sławomira Sienickiego będzie znakomicie nam znany imiennik z Lubli, który-jak pokazuje historia- bywa szalenie niewygodny. Ba, nasza drużyna zawsze miała mnóstwo kłopotów i... praktycznie za każdym razem przegrywała. Z reguły lublanie boleśnie punktowali ORŁA, a jeśli już blisko było remisu to... decydował stały fragment gry, który kończył całą zabawę. Powiedzieć, że Orzeł Lubla ma patent na naszą drużynę to nic nie powiedzieć, bo przecież w ostatnim czasie za każdym razem zgarniał pełną pulę. Kadra naszego sąsiada w zasadzie nie zmienia się przez kilka ostatnich lat, a o jego sile stanowią bracia Michał i Sławomir Majewscy. Mający za sobą występy w Czarnych Jasło napastnicy potrafią w pojedynkę rozstrzygnąć losy zawodów, a nierzadko bywało, że kompletowali hat-tricki w bardzo krótkim odstępie czasu. Defensywa ekipy z Lubli składa się z rosłych i dobrze zbudowanych graczy, co dla będących po drugiej stronie kończy się waleniem głową w mur, wybierając wariant z zagrywaniem długich piłek. Już gorzej prezentuje się, kiedy szuka się prostopadłych podań lub zagrań z bocznych sektorów boiska i szybkiej grze na jeden lub dwa kontakty. Prawdziwym wodzem i boiskowym liderem jest grający trener Marcin Łukaczyński, który swoim doświadczeniem, ograniem i umiejętnościami często wygląda na profesora, kreując niemal wszystkie akcje swojej ekipy. Orzeł Lubla w ubiegłym sezonie zajął wysokie, 6. miejsce w tabeli i z pewnością będzie chciał ten wynik powtórzyć lub najlepiej poprawić, co wcale nie jest niemożliwe do zrealizowania. Początek rundy jesiennej to podobnie jak w naszym przypadku przykry falstart i porażka w Dukli z występującą na sztucznym boisku Iwełką Iwla, z czego jednak nie należy wyciągać daleko idących wniosków. Jako że każda seria ma kiedyś swój koniec, tak i teraz liczymy na przełamanie fatalnej serii pojedynków z lublańskim przeciwnikiem, bo jak nie teraz to kiedy? Nie będzie to zadanie łatwe, ale przecież możliwe do zrealizowania, w co gorąco wierzymy! Liczymy na dobrą grę i przywiezienie przynajmniej jednego punktu, bo przecież od czegoś trzeba zacząć. Zachęcamy kibiców do niedalekiego wyjazdu.


Blamaż na początek.

  • autor: _redaktor_, 2017-08-12 18:53

ORZEŁ Bieździedza - Zamczysko Odrzykoń 0:3
0:1 Urbanek 35                        0:2 M.Guzik 69
0:3 Koszela 78

ORZEŁ: Kmiecik - Kaleta, Szot, Bronowicz, Lechwar (29, Stasiak) - Rachowicz, Sienicki, Ł.Czajka (81, Osika), Fara (68, S.Sikora)- Kulig - Włodarczyk (59, Czerkowicz).
Zamczysko: Kowalik - Bryś, W.Guzik (82, Zaremba), P.Nowak, Lenart - Urbanek (84, S.Nowak), Bardzik (70, Trybus), Stec (89, Lenik), M.Guzik - Grochmal - Koszela (86, Syrek).

Sędziował: Edward Szczurek. Żółte kartki: Sienicki, Stasiak - Lenart, W.Guzik.

W inauguracyjnym meczu krośnieńskiej A klasy seniorów ORZEŁ Bieździedza przegrał na własnym stadionie z Zamczyskiem Odrzykoń 0:3. Aż dziw bierze w jak krótkim odstępie czasu nasi zawodnicy kompletnie zapomnieli o graniu w piłkę i na boisku byli cieniem samych siebie. Goście byli zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie zgarnęli komplet punktów, notując tym samym kapitalny start sezonu. Pierwsze minuty meczu były spokojne, a obie drużyny postawiły na wzajemne "badanie sił". Z czasem do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni, którzy odważnie pogrywali sobie na połowie ORŁA. Duże zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach, a dobrze bite piłki siały wielkie zamieszanie pod bramką Rolanda Kmiecika. Nasz golkiper dwukrotnie wychodził z opresji obronną rękę, a prawdziwy popis dał w 25. minucie, kiedy był górą w sytuacji "jeden na jednego" z Norbertem Koszelą. Jeszcze przed przerwą stało się to, co od dłuższego czasu wisiało w powietrzu; Mateusz Urbanek zamknął akcję... po dalekim wrzucie piłki z autu i z kilku metrów trafił do celu, dając prowadzenie Zamczysku. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki obok bezradnego Rolanda Kmiecika. Po naszej stronie jedyny strzał godny odnotowania był autorstwa Łukasza Bronowicza, ale Tomasz Kowalik bez problemu poradził sobie z jego próbą. Po zmianie stron bliski wyrównania był Daniel Kulig, który zdecydował się na sprytny lob z około szesnastu metrów, ale bramkarz gości końcami palców sparował piłkę na rzut rożny. W 69. minucie Marcin Guzik przy biernej postawie naszych defensorów wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i podwyższył na 2:0 na korzyść swojej drużyny. ORŁA "dobił" Norbert Koszela, wykorzystując szybką kontrę i sytuację "sam na sam". Już we wtorek szansa na rehabilitację w starciu z Orłem Lubla. Pozostałe wyniki I kolejki wraz ze strzelcami w rozwinięciu.


No to zaczynamy!

  • autor: _redaktor_, 2017-08-09 08:07

W sobotę, 12 sierpnia seniorzy naszego zespołu meczem na własnym stadionie zainaugurują rozgrywki nowego sezonu:
ORZEŁ Bieździedza – Zamczysko Odrzykoń godz. 17:00

Z nowymi nadziejami, z myślą poprawy beznadziejnej postawy z ubiegłego roku i wreszcie z chęcią osiągania zadowalających wyników- z takimi celami podopieczni Sławomira Sienickiego w najbliższy weekend rozpoczną zmagania w trzeciej grupie krośnieńskiej A klasy. O ostatnich niepowodzeniach i, co tu dużo mówić, przynoszeniu wstydu nikt w klubie nie chce już pamiętać, dlatego z podwójną ochotą i ambicją oczekujemy pierwszego gwizdka arbitra. Gorszego sezonu niż ten poprzedni zwyczajnie nie da się zagrać, przez co teraz powinno i musi być tylko lepiej na co zadatek i swoistą przystawkę otrzymaliśmy w przerwie letniej i udanym okresie przygotowawczym. Ktoś powie, że inauguracja z beniaminkiem, który w cuglach przeszedł przez B klasę jest najgorsza z możliwych i pewnie jest w tym sporo racji, ale przecież z żadnym rywalem nie byłoby łatwo. Tak prawdę mówiąc to każda kolejka będzie misją i niesamowitą walką o pełną pulę, dlatego z kim ORZEŁ stanie w szranki na „pierwszy ogień” jest mało istotne. Zamczysko Odrzykoń notuje znakomity okres i po kilku latach tułaczki po niższych ligach wraca do A klasy, gdzie wcale nie będzie chłopcem do bicia. 65 zdobytych punktów, 21 zwycięstw w 26 kolejkach(!) i bilans bramek 116-22 to rezultat naszego najbliższego rywala w rozgrywkach trzeciej grupy B klasy. Po takim osiągnięciu ręce same składają się do oklasków i wypada jedynie podziwiać rewelacyjną postawę ekipy z gminy Wojaszówka. Duża w tym zasługa bramkostrzelnego Norberta Koszeli, którego bardzo dobrze pamiętamy z występów w Iwonce Iwonicz, gdzie stworzył z Jakubem Zimą zabójczy duet napastników i niejednokrotnie boleśnie punktował ORŁA. W ostatnim roku jego partnerem i kompanem do psucia krwi przeciwnikom był Mateusz Urbanek, a ich łączna suma 74(!) zdobytych goli jest wyczynem godnym mistrzostwa świata. To na nich w dużej mierze opierała się ofensywa Zamczyska, ale nie można umniejszać wkładu pozostałych zawodników, którzy stworzyli prawdziwy kolektyw. Trenerem drużyny z Odrzykonia jest Kamil Walaszczyk, którą tę funkcję łączy z graniem w czwartoligowym LKS Pisarowce i widać, że nie tylko znakomicie radzi sobie na boisku, ale również w roli dyrygenta zza linii bocznej. W ślady seniorów Zamczyska poszły drużyny młodzieżowe, które również zanotowały awans i najbliższy sezon spędzą w klasie okręgowej. Sukcesy osiągane przez ten klub to nie dzieło przypadku tylko wielka praca i poświęcenie Mariusza Rogali, od dwóch lat pełniącego funkcję prezesa. Jego upór, pomysł i dążenie do realizacji założonego celu sprawiły, że w Odrzykoniu na nowo odżyły marzenia o piątej lidze, w której przecież Zamczysko kiedyś było etatowym uczestnikiem. Póki co wszyscy twardo stąpają po ziemi, a co wyjdzie to czas pokaże i dopiero wtedy będą trwały ewentualne rozważania. Nie ulega wątpliwości, że ORŁA czeka bardzo trudne spotkanie, ale liczymy na dobrą, skuteczną grę i punkty. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na inauguracyjny mecz rundy jesiennej!


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

ORZEŁ BieździedzaOrzeł Faliszówka
ORZEŁ Bieździedza   Orzeł Faliszówka
2017-08-19, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Wyniki

Ostatnia kolejka 2
Orzeł Lubla 4:1 ORZEŁ Bieździedza
LKS Moderówka 0:4 Zorza Łęki Dukielskie
Zamczysko Odrzykoń 3:4 Tempo Nienaszów
Orzeł Faliszówka 2:1 Iwełka Iwla
Sobniów Jasło 3:0 Zamczysko Mrukowa
LKS Czeluśnica 4:1 Nafta Chorkówka
Standart Święcany 2:3 Huragan Zarzecze

Sponsorzy

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków 

Najnowsza galeria

ORZEŁ Bieździedza - Przełęcz Dukla
Ładowanie...